Rozważania dotyczące modlitwy udostępnione przez Wydawnictwo:
Grzechy na modlitwie.
o. Mateusz Pindelski SP
Grzechy
związane z modlitwą są często przedmiotem spowiedzi. Zasadniczo polegają
one na zaniedbywaniu modlitwy oraz na braku skupienia na modlitwie.
1.
Obowiązek modlitwy. Człowiek wierzący
rozumie doskonale, że obowiązek modlitwy nie jest narzuconym nakazem, ale
logiczną konsekwencją wiary. Jeżeli wierzy w Boga, pragnie, aby między nim a
Bogiem istniała więź. Taka więź jest umacniana poprzez modlitwę.
Z
tego samego powodu chrześcijanin powinien modlić się codziennie. Jednak nie
każde opuszczenie modlitwy powinniśmy traktować jako grzech. Grzechem jest
zapominanie o modlitwie, jeżeli wynika ono z lekceważenia. Natomiast gdy
zdarzy się, że nawał prac koniecznych i wykonywanych z miłości do bliźniego
nie pozwala na dłuższą modlitwę, należy w myślach ofiarować cały dzień
Bogu i pozostać spokojnym, że Bóg przyjmie nasz trud jako modlitwę.
2.
Czas modlitwy. Św. Paweł wzywa nas
do nieustannej modlitwy i takiej modlitwy chrześcijanie mają się uczyć.
Jednak nieodmówienie modlitwy o określonej porze nie jest grzechem, ponieważ
czas modlitwy nie został nam narzucony. Natomiast trzeba pamiętać, że
tradycja Kościoła wyróżnia pory dnia (poranek, pora posiłku i wieczór), które
są najbardziej właściwe na modlitwę i bardzo wskazane jest, żeby w tych
momentach dnia pamiętać o obecności Boga. Na pogłębioną modlitwę
(medytację) trzeba wybierać taki czas, w którym jesteśmy możliwie
najbardziej uspokojeni.
3.
Grzech rozproszenia. Rozproszenia na
modlitwie, a więc myśli i uczucia, które przeszkadzają nam w myśleniu o słowach
modlitwy i o Tym, do kogo mówimy, pojawiają się w nas mimo naszej woli.
Dlatego same w sobie nie są grzeszne. Grzechem jest natomiast świadome i
dobrowolne skupianie się na tych myślach czy uczuciach, ponieważ uważa się
je za ważniejsze czy bardziej atrakcyjne od modlitwy.
4.
Walka z rozproszeniami. Rozproszeń
nie należy „odpędzać” – bo staną się jeszcze bardziej natrętne.
Najlepszą obroną przed nimi jest zrelaksowanie się przed rozpoczęciem
modlitwy – fizyczne i psychiczne odprężenie, uporządkowanie i oderwanie się
od spraw dnia. Jeżeli nie jest to możliwe lub skuteczne, należy modlić się
rozproszeniami: szukać w nich intencji do modlitwy prośby, przeproszenia, dziękczynienia...
W ostateczności starać się odmawiać akty strzeliste (na przykład „Panie
Jezu, zmiłuj się nade mną grzesznikiem”) i trwać na modlitwie. Najważniejsze
jest to, żeby nie ulec pokusie rezygnacji z modlitwy i nie wątpić, że również
taka trudna modlitwa ma wielką wartość przed Bogiem.
Zobacz także:
Powrót na stronę modlitwa.org